.

.

piątek, 28 października 2011

Kokosanki II

Mój organizm buntuje się przeciwko takim zmianom pogodowym. Jestem zimnolubna, a zbytnie ocieplenie powoduje, że boli mnie wciąż głowa. . 

Zastanawiam się, kiedy ja tak naprawdę nosiłam coś z długim rękawem.. Nawet w zimie pod płaszczem mam krótki rękaw.. nie wspomnę już o samochodzie, gdzie nie wyobrażam sobie, żeby siedzieć w kurtce . Kiedyś zabrałam kolegę z pracy do domu.. Jedziemy sobie tym moim autkiem ( a to było późną jesienią jakoś tak) ja siedzę na krótki rękaw a on w kurtce  i czapce. Ja go zagaduję a on patrzy na mnie jakoś tak spode łba i w pewnych momencie słyszę... moooggęęę pppprrrzzzymknąć okno wwwiejjje.. ;-)



No i znowu obiegłam od tematu.  Dzisiaj o bardzo uzależniających ciastkach czyli o kokosankach :)
Podobne  zestawienie  składników  lecz w innych proporcjach i inny sposób wykonania  dały wspaniały efekt końcowy i zupełnie inny od poprzedniego takiego wypieku. Ciastka znikły jeszcze tego samego dnia.

Przepis na jedną dużą blachę kokosanek :

Składniki :
  • 200 g wiórków kokosowych
  • 50 g masła roztopionego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 łyżki mleka
  • 3 białka
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Sposób wykonania
Białka ubić na sztywną masę razem z cukrem.   Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać .

Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.  Łyżką nakładać masę kokosową formując  małe krążki.

Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni C. 15- 20 minut.

Smacznego :)

5 komentarzy:

  1. Oj zjadłabym , zjadłabym....

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to ja mam niestety totalnie na odwrót...zmarzluch jakich mało ;)
    A kokosani wyglądają przepysznie...dla mnie do gorącej herbatki poproszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też raczej chłodne klimaty wolę:), a kokosanki.. spróbowałabym chętnie

    OdpowiedzUsuń
  4. kokosanki bardzo lubimy, dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście Grażynko porywam kilka sztuk ;-D

    Przepraszam za nieobecność, postaram się nadrobić ;-D


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za komentarz :)